Była wyjątkowo popularna, więc... zniknęła na kilka lat. Nietypowa historia linii numer 4
Gdy coś cieszy się dużym zainteresowaniem, to należy to… zlikwidować? Do takiej sytuacji doszło w historii linii tramwajowej numer 4, która ponad 50 lat temu, mimo swej popularności wśród mieszkańców, zniknęła z ulic miasta na kilka lat. Dlaczego?
Linia tramwajowa numer 4 w ostatnich 20 latach często kursowała na jednych z dłuższych tras w mieście, łącząc jeszcze kilka lat temu m.in. Starołękę z pętlą Połabska.
Gdy jednak debiutowała na poznańskich ulicach, łączyła Dębiec z Górczynem. Trasa, mimo, że była dość krótka, miała bardzo duże znaczenie dla poznaniaków. Tramwaje umożliwiały wygodny dojazd do zakładów pracy i szkół.
Linia mogła pochwalić się bardzo dużym ruchem pasażerskim, ale mimo zainteresowania, została… zawieszona 5 lipca 1971 roku. Powodem była przebudowa Ronda Kaponiera, ale przerwa trwała wyjątkowo długo.
Wznowienie kursowania linii numer 4 nastąpiło dopiero 51 lat temu , 14 kwietnia 1975 roku. Tramwaje jeździły jednak na innej trasie - nową trasą do pętli Serbska, czyli dzisiejszej Połabskiej i do ul. Lampego, a więc dzisiejszej Gwarnej. Obsługiwana była przez cztery wozy typu N z doczepą.
Obecnie linia numer 4 kursuje między pętlą Połabska a Małymi Garbarami.