Jak wyglądała Stara Rzeźnia 100 lat temu?

Rzeźnię przy obecnej ul. Garbary pruskie władze Poznania zbudowały z konieczności. Nowe przepisy o uboju zwierząt poza terenami rzeźni i handlu mięsem pochodzącym z uboju zewnętrznego nakazywały, aby ten proceder odbywał się wyłącznie w zakładach publicznych, a w mieście do tej pory funkcjonowały jedynie rzeźnie cechowe. Nie wiadomo, czy zobligowani przepisami urzędnicy otrzymali dodatkowo wytyczne co do wielkości planowanej rzeźni, ale jedno jest pewne – nie oszczędzali sił i środków. Projekt zakładu zlecili niemieckiemu architektowi Feliksowi Moritzowi, a ten miał niewątpliwie rozmach.

zdjęcie

Przyznać jednak trzeba, że i pole do działalności projektowej miał olbrzymie – ponad pięciohektarowy pusty teren położony poza miastem, ale w bezpośredniej bliskości jego granic. Zabudował go imponującym kompleksem rzeźni i targowicy, najnowocześniejszym tego typu obiektem w ówczesnej Europie. Rzeźnia, prócz głównej hali ubojni, maszynowni i kotłowni, miała własną wytwórnię lodu, zamrażalnię, solarnię skór, urządzenia do przerabiania odpadków na mączkę mięsno-kostną, a nawet bocznicę kolejową, którą do zakładu transportowano zwierzęta na ubój, co w tamtych czasach wcale nie było standardem. Starannie opracowane budynki stylistycznie nawiązywały do gotyku, elewacje obłożono żółtą cegłą klinkierową, z którą pięknie kontrastowały gzymsy i inne detale architektoniczne wykonane z czerwonej cegły.

Rzeźnię otwarto w 1900 roku, ale jej intensywna rozbudowa i modernizacja trwała do odzyskania niepodległości, a potem przez cały okres międzywojenny aż do wybuchu II wojny światowej. Kiedy w 2015 roku rzeźnię likwidowano, jej zabudowania były konglomeratem różnych stylów wynikającym z ponad stu lat architektonicznej działalności całego zastępu budowniczych. Dzisiaj rzeźnia, obok również nieczynnej starej gazowni, jest największym kompleksem poprzemysłowym w Poznaniu i spektakularnym przykładem architektury postindustrialnej. Od kilku lat budynki stały puste, incydentalnie wykorzystywane przez organizatorów giełdy staroci, kiermaszów świątecznych czy wydarzeń kulturalnych, przede wszystkim wspaniałych spektakli poznańskich teatrów plenerowych (Teatr Ósmego Dnia, Teatr Strefa Ciszy), przedstawień w ramach festiwalu Malta (spektakle Lecha Raczaka) czy wielkiego widowiska Mai Kleczowskiej Hamlet, dla którego zabytkowe, ceglane pomieszczenia stworzyły niepowtarzalną scenografię w znacznym stopniu współtworzącą przedstawienie. Poznaniacy obawiali się, że po starej rzeźni nie pozostanie nic albo tylko nazwa nowoczesnego kwartału zabudowy mieszkaniowo-biurowej ze stali i szkła. Tymczasem rozliczne działania ludzi i instytucji przywiązanych do tego miejsca i pragnących ocalić największy kompleks postindustrialny w mieście spowodowały, że najstarsze zabudowania rzeźni, wpisane do rejestru zabytków, ocaleją, zmienią jedynie swoje funkcje. Kubatura kompleksu i ochrona konserwatorska stanowią wyzwanie dla architekta porównywalne w Poznaniu chyba jedynie do Starego Browaru, a w przyszłości być może także do starej gazowni. Prace projektowe nad zagospodarowaniem tej przestrzeni muszą uwzględnić interes inwestora, konserwatora zabytków i w jakimś sensie także społeczny – poznaniacy będą bacznie śledzić wszelkie ruchy na tym terenie, przebudowuje im się przecież spory fragment centrum miasta!

Ten czas, kiedy znika stara rzeźnia, jaką znamy, a zaczyna powstawać całkiem nowa architektoniczna jakość, jest doskonałą okazją do bliższego poznania historii zakładu, który przez ponad sto lat dawał zatrudnienie setkom poznaniaków, a jego ceglana sylwetka była punktem orientacyjnym w topografii miasta dla kolejnych dziesiątek tysięcy. Pamięć zatrzymana w kadrach cyrylowej kolekcji to być może wartość najcenniejsza.

Danuta Bartkowiak

  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
[1/29] Źródło zdjęć: |
Wybrane dla Ciebie
Poznań 1946: studenci przeciw władzy. Zapomniany protest, który zapowiadał opór społeczny
Poznań 1946: studenci przeciw władzy. Zapomniany protest, który zapowiadał opór społeczny
Pierwszomajowy Poznań w czasach PRL. Pochody jako element polityki i codzienności
Pierwszomajowy Poznań w czasach PRL. Pochody jako element polityki i codzienności
Miliony na ratowanie historii. Powiat poznański inwestuje w zabytki i pamięć regionu
Miliony na ratowanie historii. Powiat poznański inwestuje w zabytki i pamięć regionu
Nieznany rękopis hymnu Polski odkryty w Poznaniu. Przełom w badaniach nad Mazurkiem Dąbrowskiego
Nieznany rękopis hymnu Polski odkryty w Poznaniu. Przełom w badaniach nad Mazurkiem Dąbrowskiego
Była wyjątkowo popularna, więc... zniknęła na kilka lat. Nietypowa historia linii numer 4
Była wyjątkowo popularna, więc... zniknęła na kilka lat. Nietypowa historia linii numer 4
Ostrów Tumski jakiego nie znasz. Historyczny spacer śladami władzy i konfliktów
Ostrów Tumski jakiego nie znasz. Historyczny spacer śladami władzy i konfliktów
Zapomniane wielkopolskie tradycje wielkanocne – świat magii, postu i wiosennej zabawy
Zapomniane wielkopolskie tradycje wielkanocne – świat magii, postu i wiosennej zabawy
Niedziela Palmowa – między liturgią a tradycją ludową. Historyczne oblicze święta w Wielkopolsce
Niedziela Palmowa – między liturgią a tradycją ludową. Historyczne oblicze święta w Wielkopolsce
Podziemny Poznań odkryje swoje sekrety. Nocna wyprawa w okolice dworca
Podziemny Poznań odkryje swoje sekrety. Nocna wyprawa w okolice dworca
Tajemnica miecza św. Piotra w Poznaniu. Relikwia z czasów Chrystusa czy średniowieczna zagadka?
Tajemnica miecza św. Piotra w Poznaniu. Relikwia z czasów Chrystusa czy średniowieczna zagadka?
Pod Poznaniem odkryto ślad sprzed epoki Słowian. Studnia z IV wieku odsłania zapomniany świat
Pod Poznaniem odkryto ślad sprzed epoki Słowian. Studnia z IV wieku odsłania zapomniany świat
Zniknęła z mapy miasta, była wyższa niż współczesne wieżowce. Historia poznańskiej Fary, o której mało kto pamięta
Zniknęła z mapy miasta, była wyższa niż współczesne wieżowce. Historia poznańskiej Fary, o której mało kto pamięta