Dziś trudno wyobrazić sobie bez niego Poznań. 44 lata temu ruszyła budowa Ronda Starołęka

Codziennie przejeżdżają tędy tysiące samochodów, tramwajów i autobusów. Dla wielu mieszkańców Poznania to jeden z najważniejszych punktów komunikacyjnych miasta. Niewielu jednak pamięta, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu Ronda Starołęka po prostu nie było. Dokładnie 44 lata temu rozpoczęła się inwestycja, która na zawsze zmieniła układ komunikacyjny południowo-wschodniej części Poznania.

rondo Starołęka rondo Starołęka
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

14 czerwca 1982 roku ruszyła budowa ronda, które dziś stanowi jeden z kluczowych węzłów transportowych stolicy Wielkopolski. Co ciekawe, impulsem do realizacji tej inwestycji nie był rosnący ruch samochodowy, lecz potrzeby rozwijającej się komunikacji miejskiej.

Aby zrozumieć znaczenie tej budowy, trzeba cofnąć się do początku lat 70. W 1973 roku powstało skrzyżowanie ulic Hetmańskiej i Zamenhofa. Już wtedy docierały tam tramwaje, jednak dynamiczny rozwój osiedli na Ratajach sprawił, że konieczne stało się dalsze rozbudowywanie infrastruktury transportowej.

Władze miasta planowały połączenie istniejącej trasy tramwajowej z rozwijającym się Górnym Tarasem Rataj. Był to jeden z największych projektów komunikacyjnych tamtego okresu. Aby go zrealizować, konieczna okazała się gruntowna przebudowa całego układu torowego i drogowego w rejonie dzisiejszego Ronda Starołęka.

Prace rozpoczęły się w trudnym dla Polski czasie. Był rok 1982 – kraj znajdował się w okresie stanu wojennego, a gospodarka zmagała się z licznymi problemami. Mimo to inwestycję udało się doprowadzić do końca w stosunkowo krótkim czasie.

Nowe rondo oddano do użytku już 17 maja 1983 roku, niespełna rok po rozpoczęciu budowy. Od początku stało się ważnym elementem miejskiej sieci tramwajowej. Przejeżdżały przez nie tramwaje linii 1, 4, 12, 13, 14 i 19, zapewniając mieszkańcom szybkie połączenia między centrum miasta a rozwijającymi się osiedlami.

Znaczenie inwestycji rosło z każdym rokiem. Już w 1985 roku uruchomiono ruch wahadłowy w kierunku Żegrza, co było kolejnym krokiem w rozwoju komunikacji na prawym brzegu Warty.

Przez następne dekady okolice ronda zmieniały się niemal nie do poznania. Powstawały nowe osiedla mieszkaniowe, rozwijała się sieć drogowa, a liczba pasażerów korzystających z komunikacji miejskiej stale rosła. Rondo Starołęka z lokalnego skrzyżowania stało się jednym z najważniejszych punktów przesiadkowych w Poznaniu.

Dziś trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie miasta bez tego miejsca. Każdego dnia krzyżują się tu trasy tramwajów, autobusów oraz ruch samochodowy prowadzący w kierunku Rataj, Starołęki, Żegrza i centrum miasta.

Historia Ronda Starołęka przypomina, jak wielki wpływ na rozwój Poznania miały inwestycje komunikacyjne realizowane kilkadziesiąt lat temu. Decyzje podjęte w latach 80. do dziś kształtują sposób, w jaki mieszkańcy poruszają się po mieście. A wszystko zaczęło się dokładnie 44 lata temu od budowy ronda, które miało przede wszystkim usprawnić kursowanie tramwajów.

Wybrane dla Ciebie