Kolejne Kamienie Pamięci w Poznaniu. Przed kamienicą przy ul. Mickiewicza 7 upamiętniono poznańskich Żydów

22 sierpnia o godzinie 10:00 przed kamienicą przy ulicy Mickiewicza 7 dokonano uroczystego odsłonięcia kolejnych Kamieni Pamięci. To następne – po tych położonych rok wcześniej przy ulicy Wrocławskiej – symbole upamiętniające poznańskich Żydów, którzy mieszkali w tym domu i zostali zamordowani w czasie Holokaustu.

Maciej KrajewskiMaciej Krajewski
Źródło zdjęć: © fb Łazęga poznańska | Maciej Krajewski

Uroczystość odbyła się dzięki staraniom rodzin osób zamordowanych podczas Zagłady oraz Stowarzyszenia Potomkowie Ocalałych z Holokaustu – Drugie Pokolenie, we współpracy z Miastem Poznań.

  • Maciej Krajewski
  • Maciej Krajewski
  • Maciej Krajewski
  • Maciej Krajewski
[1/4] Maciej Krajewski Źródło zdjęć: © fb Łazęga poznańska | Maciej Krajewski

Czym są Kamienie Pamięci?

Kamienie Pamięci (niem. Stolpersteine – dosłownie "kamienie, o które się potyka") to inicjatywa niemieckiego artysty Güntera Demniga. Od początku lat 90. XX wieku w całej Europie wkomponowuje się w chodniki przed domami ofiar Holokaustu niewielkie mosiężne tabliczki z imieniem, nazwiskiem, datą urodzenia i informacją o miejscu śmierci. Mają one sprawiać, że przechodzień "potknie się" pamięcią o konkretnym człowieku.

W Polsce pierwsze takie kamienie pojawiły się we Wrocławiu w 2008 roku. W Poznaniu projekt wystartował dopiero w sierpniu 2025 roku, kiedy przy ulicy Wrocławskiej 14 upamiętniono Abrahama i Esterę Waksztoków – małżeństwo deportowane do getta w Kutnie, gdzie zginęli.

Poznańscy Żydzi

Społeczność żydowska w Poznaniu należała do najstarszych i najważniejszych na ziemiach polskich. Od XIII wieku koncentrowała się wokół ulicy Żydowskiej (dawnej Sukienniczej). Przez stulecia Poznań był jednym z centrów żydowskiego życia religijnego, handlowego i intelektualnego. W 1939 roku, po zajęciu miasta przez Niemców, niemal cała społeczność została wysiedlona, a później systematycznie mordowana.

Kamienie przy ulicy Mickiewicza 7 przywracają imiona konkretnych mieszkańców tej kamienicy. Przywracają ich obecność w przestrzeni miasta, z którego zostali wyrwani.

Uroczystość była przejmująca i bardzo potrzebna. Jak podkreślają organizatorzy: będziemy pamiętali i będziemy czekali na kolejne takie spotkania.

Wybrane dla Ciebie