Pod Poznaniem odkryto ślad sprzed epoki Słowian. Studnia z IV wieku odsłania zapomniany świat
Odkrycie w Chomęcicach pod Poznaniem może okazać się jednym z najciekawszych znalezisk archeologicznych ostatnich lat w regionie. Podczas prac przy rekultywacji stawu natrafiono na drewnianą studnię sprzed niemal 1700 lat – pozostałość po osadzie funkcjonującej jeszcze w czasach wpływów rzymskich.
Chomęcice (gm. Komorniki), 23 marca 2026 – Podczas rutynowych prac przy rekultywacji stawu w Chomęcicach koło Poznania maszyny odsłoniły doskonale zachowaną drewnianą studnię datowaną wstępnie na IV wiek naszej ery. Znalezisko jest tak cenne, że natychmiast wstrzymano wszystkie roboty ziemne, a na miejsce wezwano archeologów i wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Konstrukcja studni została wykonana z dębowych bali ułożonych w charakterystyczny sposób – tzw. cembrowina drewniana. Archeolodzy szacują, że obiekt ma około 1680–1700 lat. To jeden z najstarszych i najlepiej zachowanych obiektów tego typu odnalezionych w ostatnich latach na terenie Wielkopolski.
"To nie jest zwykła studnia. To prawdziwa kapsuła czasu" – komentuje dr Ewa Pawlak z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu, która jako pierwsza prowadziła oględziny znaleziska. – "Drewno jest w zaskakująco dobrym stanie, co daje nadzieję na precyzyjne datowanie metodą dendrochronologiczną. Jeśli uda się ustalić rok ścięcia drzew, będziemy mogli dokładnie powiedzieć, w którym pokoleniu powstała ta konstrukcja".
Oprócz samej studni w wykopie odsłonięto fragmenty ceramiki wykonanej w stylu kultury przeworskiej oraz kości zwierzęce, a wstępne oględziny wskazują, że wśród nich mogą znajdować się również fragmenty ludzkie. Te ostatnie zostaną poddane szczegółowym badaniom antropologicznym i genetycznym.
Odkrycie wpisuje się w szerszy obraz osadnictwa na tym terenie w okresie rzymskim. Okolice dzisiejszych Komornik i Chomęcic były wówczas gęsto zaludnione przez ludność kultury przeworskiej – germańsko-słowiańskiej wspólnoty, która utrzymywała kontakty handlowe z Imperium Rzymskim. Znane są stąd cmentarzyska ciałopalne, osady otwarte i pojedyncze groby wojowników. Drewniana studnia jest jednak wyjątkowo rzadkim znaleziskiem – większość podobnych obiektów nie przetrwała do naszych czasów z powodu rozkładu drewna.
Decyzją Wielkopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków cały teren prac został objęty nadzorem archeologicznym. Prace rekultywacyjne zostały wstrzymane na czas nieokreślony – najprawdopodobniej do końca sezonu badawczego 2026 roku.
"To kolejny dowód, że historia Wielkopolski jest znacznie głębsza, niż nam się wydaje. Nawet w miejscach, które wydają się ‘puste’, pod ziemią wciąż kryją się ślady dawnych pokoleń" – mówi rzecznik Starostwa Powiatowego w Poznaniu.
Po zakończeniu badań studnia najprawdopodobniej zostanie zakonserwowana i zabezpieczona in situ (w miejscu odkrycia) lub – jeśli będzie to możliwe – przeniesiona do muzeum. Do tego czasu teren pozostaje zamknięty dla maszyn i sprzętu budowlanego.
Odkrycie w Chomęcicach dołącza do listy ostatnich sensacyjnych znalezisk w aglomeracji poznańskiej – w ostatnich latach w samym Poznaniu i okolicach natrafiono m.in. na cmentarzysko z okresu wpływów rzymskich przy ul. Głogowskiej, osadę łużycką pod Swarzędzem oraz liczne skarby monet rzymskich.
Historia pod ziemią wciąż pisze nowe rozdziały.