Ukryte pod nasypem. Mało znana ciekawostka z Twierdzy Poznań przy Górczynie
Tuż obok jednego z najbardziej ruchliwych węzłów komunikacyjnych Poznania – przy stacji kolejowej Poznań Górczyn, pętli tramwajowej i dworcu autobusowym – kryje się mało znany relikt dawnej Twierdzy Poznań. Z pozoru niepozorne wzniesienie ziemne skrywa dwa połączone schrony, które w późniejszym okresie zostały zaadaptowane na schron przeciwlotniczy.
Na co dzień większość przechodniów i podróżnych nawet nie zdaje sobie sprawy, że mijają element dawnych umocnień. Nasyp, porośnięty zielenią, wygląda jak naturalne ukształtowanie terenu. Tymczasem pod jego powierzchnią znajdują się solidne konstrukcje betonowe – pierwotnie wojskowe schrony związane z systemem obronnym Twierdzy Poznań, a następnie rozbudowane i przystosowane do ochrony ludności cywilnej w czasie II wojny światowej.
Charakterystyczne są dobudowane wejścia, zagłębione w ziemi i dodatkowo obsypane, co miało zwiększyć ich odporność na bombardowania. Z zewnątrz widoczne są jedynie niewielkie otwory wejściowe oraz betonowe elementy konstrukcyjne wystające spod warstwy ziemi. Całość robi duże wrażenie – zwłaszcza gdy uświadomimy sobie, że to fragment znacznie większego systemu fortyfikacji, który kiedyś otaczał całe miasto.
Schrony przy Górczynie są dziś jednym z mniej znanych, ale bardzo ciekawych świadków militarnej przeszłości Poznania. Choć nie są powszechnie udostępnione do zwiedzania, od czasu do czasu pojawiają się relacje i fotografie pokazujące ich wnętrze. Dzięki materiałom udostępnionym m.in. przez Izę można zajrzeć do środka i zobaczyć surowe betonowe korytarze, grube ściany oraz pozostałości po instalacjach, które miały zapewnić przetrwanie w razie nalotów.
To miejsce przypomina, że Twierdza Poznań nie ograniczała się tylko do fortów rozsianych wokół miasta. Jej elementy wciąż są obecne w tkance miejskiej – często ukryte, zapomniane lub wtopione w codzienny krajobraz. Schrony przy Górczynie są tego doskonałym przykładem: historia dosłownie pod naszymi stopami, tuż obok współczesnego, tętniącego życiem węzła komunikacyjnego.