Historia lokacyjnego Poznania rozpoczyna się w połowie XIII wieku. W 1253 roku Przemysł I oraz jego brat Bolesław Pobożny nadali miastu przywilej lokacyjny. Nowy ośrodek powstał na lewym brzegu Warty, podczas gdy dotychczasowe centrum życia politycznego i religijnego związane było przede wszystkim z Ostrowem Tumskim i jego najbliższym otoczeniem.
Nie był to wybór przypadkowy. Poznań rozwijał się, a istniejące osady przestawały odpowiadać potrzebom rosnącego ośrodka. W sąsiedztwie znajdowały się m.in. osady św. Marcina, św. Wojciecha i św. Gotarda. Jak przypomniano podczas spaceru, już wcześniej, na przełomie lat 20. i 30. XIII wieku, podejmowano próbę lokacji miasta w rejonie osady św. Gotarda.
Miasto zaplanowane od podstaw
Średniowieczny Poznań otrzymał uporządkowany układ przestrzenny. Jego sercem stał się rynek o kształcie zbliżonym do kwadratu, od którego odchodziła regularna sieć ulic.
Obszar miasta lokacyjnego miał zajmować około 20 hektarów, choć według przywołanych w programie ustaleń ostatecznie było to niemal 21 hektarów. Sam rynek obejmował około dwóch hektarów, czyli mniej więcej jedną dziesiątą powierzchni całego miasta. Każda jego pierzeja miała około 140 metrów długości, a z każdej strony wychodziły trzy ulice prowadzące w kierunku miejskich obwarowań.
Układ nie był jednak idealnie symetryczny. O jego ostatecznym kształcie decydowała natura – wysoki brzeg Warty, wzgórza oraz liczne cieki wodne. Woda stanowiła przy tym naturalny element systemu obronnego miasta.
Do Poznania prowadziły bramy
Rozwijające się miasto trzeba było zabezpieczyć. Początkowo wykorzystywano obwarowania ziemne wzmacniane konstrukcjami drewnianymi. Pod koniec XIII wieku zaczęły powstawać mury.
Ich obwód, według informacji przytoczonych podczas spaceru, wynosił około 1700 metrów. Fortyfikacje rozbudowywano stopniowo. Z czasem system obronny składał się nie tylko z murów, ale również licznych baszt oraz bram.
Do najważniejszych należały Brama Wroniecka i znajdująca się po przeciwnej stronie miasta Brama Wrocławska. Funkcjonowały również Brama Wielka, zapewniająca połączenie z Ostrowem Tumskim, Brama Wodna oraz mniejsze furty.
Do dzisiaj zachowało się niewiele autentycznych pozostałości tego systemu. Jedne z najbardziej charakterystycznych można zobaczyć w rejonie ulicy Masztalarskiej.
Właśnie tam znajdują się relikty murów oraz Baszta Katarzynek i Baszta Strażacka. Jak wskazano w materiale, historycy szacują, że w całym systemie obronnym mogło znajdować się około 35 baszt, rozstawionych przeciętnie co 35–45 metrów.
Poznański "barbakan"
Szczególnie interesującym elementem dawnych fortyfikacji jest basteja artyleryjska. Jej konstrukcja pozwalała obrońcom prowadzić ostrzał na szerokim polu przed murami.
W materiale zwrócono uwagę na zachowane otwory strzelnicze przeznaczone dla ówczesnej artylerii. Grubość muru bastei określono na około 120 centymetrów. Sama konstrukcja pochodzi z XV wieku i była odpowiedzią na zmieniającą się technikę prowadzenia działań wojennych.
Paradoksalnie część średniowiecznych umocnień przetrwała właśnie dlatego, że w późniejszych stuleciach została wykorzystana jako fundamenty innych budynków. Po zniszczeniach II wojny światowej i rozbiórce jednej z kamienic w 1947 roku odsłonięto ukrytą wcześniej konstrukcję obronną.
Nad miastem górował zamek
Jednym z najważniejszych miejsc średniowiecznego Poznania było wzgórze, na którym znajduje się dzisiejszy Zamek Królewski. Według przytoczonej podczas spaceru tradycji już wcześniej mógł znajdować się tam niewielki gród obronny. Rozbudowę zamku wiązano z Przemysłem I, natomiast okres jego największego znaczenia przypadł na czasy Przemysła II.
Postać tego ostatniego ma dla historii Poznania szczególne znaczenie. W 1295 roku Przemysł II został koronowany na króla Polski. Jego panowanie było krótkie, ale symbolicznie niezwykle istotne dla procesu jednoczenia ziem polskich.
Podczas spaceru zwrócono również uwagę na związek Przemysła II z wizerunkiem orła jako symbolem władzy królewskiej. To właśnie okres jego panowania jest jednym z kluczowych etapów historii symbolu, który w kolejnych stuleciach stał się polskim godłem.
Pierwotny zamek nie przetrwał w swojej średniowiecznej formie. Wielokrotnie go przebudowywano, a znaczna część historycznej budowli zniknęła. Współczesna rekonstrukcja powstała dzięki działalności Społecznego Komitetu Odbudowy Zamku. Obecnie mieści się tam Muzeum Sztuk Użytkowych, będące oddziałem Muzeum Narodowego w Poznaniu.
Stary Rynek też trzeba było odbudować
Spacer po historycznym Poznaniu prowadzi w końcu na Stary Rynek. To tutaj znajdowało się administracyjne i handlowe centrum lokacyjnego miasta – z ratuszem, wagą miejską, budami handlowymi, pręgierzem czy studniami.
Dzisiejszy obraz rynku może sprawiać wrażenie przestrzeni zachowanej niemal bez zmian przez setki lat. Historia była jednak dla tego miejsca wyjątkowo brutalna.
Podczas walk o Poznań w 1945 roku Stare Miasto znalazło się na jednym z głównych kierunków natarcia. Zabudowa została poważnie zniszczona. Jak przypomniano w materiale, ratusz ucierpiał do tego stopnia, że jego zniszczenia sięgały poziomu pomiędzy pierwszym a drugim piętrem. Uszkodzone zostały także kamienice otaczające rynek.
Dlatego Poznań, który oglądamy dzisiaj, jest jednocześnie miastem średniowiecznym i miastem odbudowanym.
Pod współczesnymi ulicami nadal kryje się jednak plan wyznaczony ponad siedem stuleci temu. Rynek pozostaje w tym samym miejscu, zachowany został układ wielu ulic, a fragmenty murów przypominają, że dzisiejsze centrum Poznania było kiedyś niewielkim, ciasno zabudowanym i potężnie ufortyfikowanym miastem.
I właśnie dlatego spacer po Starym Mieście może być czymś więcej niż oglądaniem ratusza i koziołków. Wystarczy wiedzieć, gdzie patrzeć, aby pomiędzy współczesnymi budynkami zobaczyć Poznań sprzed ponad 700 lat.