Było ok. 14:45. Na ulicach panował popołudniowy ruch, a komunikacją miejską podróżowało wielu Poznaniaków. Skład Konstal 105N obsługujący linię numer 10 jechał z Serbskiej na Dębiec. Po opuszczeniu przystanku "Kosińskiego" kontynuował podróż ul. 28 Czerwca 1956 r. w kierunku południowym.
Kilka chwil później doszło do tragedii.
Na wysokości skrzyżowania z ul. Pamiątkową tramwaj gwałtownie skręcił. Przy prędkości, z jaką poruszał się skład, nie był w stanie bezpiecznie pokonać łuku. Wypadł z szyn, a pierwszy wagon przewrócił się na bok. Przemieścił się w tej pozycji jeszcze kilkanaście metrów, po czym uderzył w budynek.
Drugi wagon nie przewrócił się od razu. Pozostając na kołach, został pociągnięty za pierwszym, a następnie uderzył w niego z tak dużą siłą, że doszło do przełamania konstrukcji pierwszego wagonu.
Skala zniszczeń była ogromna. W zdeformowanym tramwaju znajdowali się uwięzieni pasażerowie. Rozpoczęła się trudna akcja ratunkowa, podczas której konieczne było rozcinanie elementów wagonów, aby dostać się do zakleszczonych osób.
Ostateczny bilans jednego z najtragiczniejszych popołudni w historii poznańskiej komunikacji to trzy ofiary śmiertelne i około 70 rannych.
Dlaczego tramwaj skręcił w Pamiątkową?
Po katastrofie rozpoczęło się śledztwo mające ustalić jej przyczyny. Jedną z kluczowych kwestii było wyjaśnienie, dlaczego skład, który powinien jechać dalej ul. 28 Czerwca 1956 r., znalazł się na torze prowadzącym w ul. Pamiątkową.
Ustalenia wskazały na błąd motorniczego. Przed zwrotnicą powinien on ograniczyć prędkość do 5 km/h i upewnić się, że została ustawiona w odpowiednim kierunku. Procedura ta nie została zachowana.
W konsekwencji tramwaj wjechał na zwrotnicę prowadzącą w ul. Pamiątkową ze zbyt dużą prędkością. Gwałtowny skręt zakończył się wykolejeniem i uderzeniem w budynek.
Motorniczy odpowiadał później przed sądem. Został skazany na karę trzech lat pozbawienia wolności.
33 lata od tragedii
Od katastrofy minęły 33 lata. Przez ten czas zmieniły się poznańskie tramwaje, infrastruktura i rozwiązania związane z bezpieczeństwem komunikacji miejskiej. Nie zmieniło się jednak miejsce, jakie wydarzenia z 8 września 1993 roku zajmują w historii miasta.